Archiwum 20 listopada 2003


lis 20 2003 Nie mam jak pozadny wysilek...:)))
Komentarze: 0

2003-11-20

 

Wczoraj cwiczenia na teatrze prowadzil ojciec Kasjan. Cos nie cos o nim slyszalam, ale chyba przede wszystkim to, ze robi prawdziwa rzeznie. No i fakt, dal nam w dupe niezle. Gosciu jest nieziemski, a jak sie rusza. Przy nim kazdy czuje sie jak kaleka. Uczyl nas roznych rzeczu m.in elemtow baletu i tanca nowoczesnego. Zrobilz nami jeden uklad, ale cholernie trudny. Bola mnie wszystkie sciegna, wiec za chwile ide sobie kupic na to jakas masc. Fajnie jak by proba tak co tydzien wygladala. A co do M. to juz nic nie rozumiem. Mowil mi, ze ona (M.) wyznala mu uczucia, a teraz okazalo sie, ze to nie ona, tylko S. I obu dziwczynom zalatwia chodzenie z taki chlopakami z bractwa. Jak dla mnie to to jest troche zabawne, zeby zalatwiac chodzenie komus w tym wieku, to jest dobra w podstawowce. Ala najbardziej bede sie smiac, jak W. z bratctwa bedzie chodzil z ta M.

arien : :